Nie każde dziecko musi płakać i okazywać smutek. Czasami, po stracie bliskiej osoby, zachowuje się „normalnie”, tak jakby nic się nie wydarzyło. Może się śmiać, żartować, oglądać swoje ulubione filmy lub tańczyć podczas rodzinnego spotkania. Mogą pojawić się słowa: „Mam to gdzieś” lub „Stało się. I tak już nic się nie zmieni, więc po co się tym przejmować”. Jednak za tymi słowami często kryje się lęk i strach przed tym, że gdy pozwolę sobie czuć, mogę się rozsypać.
Pamiętaj, że młodsze dzieci mogą „wracać” do tematu straty wielokrotnie. Dziecko może zadawać te same pytania, jakby chciało upewnić się, że to naprawdę się wydarzyło. To nie oznaka braku zrozumienia, ale sposób radzenia sobie z nową i trudną rzeczywistością.
Spróbuj pokazać dziecku, że ma prawo przeżywać żałobę na różne sposoby. Nie oceniaj, staraj się nazywać emocje i po prostu bądź obok.
Możesz powiedzieć: „Każdy z nas może zareagować inaczej, gdy kogoś straci. Jestem z Tobą, jeśli będziesz chciał_a pogadać”
Opowiadanie za pomocą słów nie jest jedynym sposobem komunikowania się przez dziecko. Często wiele może powiedzieć nam jego zachowanie, wyraz twarzy, sposób, w jaki siedzi obok nas. Jeśli w danym momencie dziecko nie chce rozmawiać uszanuj jego potrzebę. Nie zmuszaj do rozmowy i opowiadania. Młodzież często może próbować radzić sobie samodzielnie, by nie „obciążać” innych. W takich momentach warto być blisko, ale nie natarczywie- oferując pomoc, ale szanując granice i wypowiedziane przez dziecko „STOP”.
Czasami więcej znaczy po prostu wspólnie spędzony czas: siedzenie na kanapie, spacer, pomoc w odrabianiu lekcji czy jedzenie popcornu w kinie. Dla dziecka będzie to sygnał: „Nawet, gdy nie wiem, co mam powiedzieć, to nie muszę być sam_a”.
Możesz powiedzieć: „Widzę, że trudno Ci mówić o tym, co się w Tobie dzieje. Nie musisz tego robić, jeśli nie czujesz się gotowy_a. Jestem obok, nawet jeśli chcesz po porostu posiedzieć w ciszy”.
Dziecko jest świetnym obserwatorem nas, dorosłych. Często wyczuwa, gdy coś przed nim ukrywamy lub o czymś nie chcemy mu powiedzieć. Pamiętaj, że dziecko nie potrzebuje „superbohatera”, tylko dorosłego, który jest prawdziwy, czujący, czasami i cierpiący czy płaczący.
Mówiąc: „Też tęsknie. Nie wiem, co powiedzieć, ale chcę być przy Tobie” – tworzysz atmosferę bezpieczeństwa i bliskości.
Wycofanie, agresja, impulsywność, unikanie kontaktu- nie zawsze są oznaką buntu. Często to forma komunikatu: „Nie radzę sobie”. W takich momentach unikaj karania dziecka, czy zdań typu: „Bądź dzielny”, „Nie płacz”, „Ona/On jest w lepszym miejscu”. Mogą one blokować emocje dziecka i wywoływać w nim poczucie winy.
Możesz powiedzieć: „Coś się dzieje? Widzę, że ostatnio trudniej Ci wyjść z domu, nie masz ochoty na spotkania z Basią. Jestem, gdybyś mnie potrzebował_a”.
Często rozmowa z psychologiem może przynieść dziecku ulgę, szczególnie jeśli nie chce „obciążać” swoich najbliższych. Zaproponowanie dziecku takiej formy wsparcia to nie oznaka słabości, tylko wyraz troski. W trudnych momentach ważne jest, byśmy tworzyli całą sieć wsparcia dla siebie i dziecka.
Również Ty, jako dorosły, masz prawo szukać pomocy. Nie musisz wiedzieć wszystkiego, ani zawsze być spokojny. To ważne, by dbając o innych pamiętać również o sobie.
Życzę, by te drogowskazy stawały się punktami odniesienia w sytuacji wewnętrznego chaosu. Wasza obecność jako dorosłych, którzy wspierają dzieci doświadczające żałoby jest nieoceniona. Nie bójcie się pytać, sięgać po pomoc dla siebie, gdy czujecie zagubienie. Każdy z nas może się zgubić, lecz ważne, by szukać ścieżek powrotnych.
Aleksandra Muniak – psycholożka, interwentka kryzysowa.
Consectetur adipiscing elit ut elit tellus luctus nec ullamcorper mattis pulvinar
Consectetur adipiscing elit ut elit tellus luctus nec ullamcorper mattis pulvinar
Consectetur adipiscing elit ut elit tellus luctus nec ullamcorper mattis pulvinar
Consectetur adipiscing elit ut elit tellus luctus nec ullamcorper mattis pulvinar